|
Stan sie Gorejacym Ogniem Milosci Zbawiciela!
Stan sie Wcieleniem Slowa!
Ten, kto wytrwa do dnia przybycia Wyslannika Boga jest zdyscyplinowanym,
zaawansowanym studentem na sciezce wniebowstapienia.
Niech mi wolno bedzie spiesznie powiedziec ci,
ze samodyscyplina nie jest nigdy nieugieta ani tez bezprawnie
dumna. Nie osiagniesz jej droga karnalnego umyslu. Jest to dyscyplina
studenta, który wpierw ukochal, który zlozyl swa
glowe na piersi Jezusa, który zna bicie serca Pana i te
delikatna
slodycz, która ludzkie serce jest zaledwie zdolne pojac.
Tak, ukochani, prawdziwa dyscyplina nie jest
nigdy nieugieta, lecz jest ona Miloscia wypelniajaca sie przy
pomocy intuicyjnych sil duszy, poprzez dyskryminacje serca, poprzez
prawdziwa madrosc dyskryminacji przy pomocy umyslu. Sa to wewnetrzne
cechy pieciu sekretnych promieni, które
uwrazliwiaja te dusze by zdolna byla pojac, ze mimo tego, ze podda
sie ona wszelkim prawom i nakazom - bez Milosci student nie jest
w stanie osiagnac sukcesu.
W Swiatyni Wniebowstapienia spotykamy niektórych
neofitów, którzy zyja w strachu przed Bogiem zamiast
w milosci do Boga i nieustannie usiluja ograniczyc Boga do spisu
zasad, dzieki którym, jesli wypelnia je, nie bedzie mozna
im odmówic wstepu.
Ci, którzy usiluja osiagnac zwyciestwo
przy pomocy zasad i praw, umilowani, moga w tym punkcie na Sciezce
chwilowo zwariowac lub na dluzszy okres czasu zatracic poczucie
tozsamosci. Bledna oni w poczuciu strachu, który przekracza
jakikolwiek dotad im znany lek. Nagle nie maja oni ani kompasu
ani drogowskazów. Sa jak slepcy i czuja sie jak slepcy.
"Jak zdolamy wypelnic wymagania prawa Serapisa"
narzekaja oni, "jesli nie bedzie wskazników?"
Na co mentor odpowiada: "to poprzez zinternalizowanie plomienia
Milosci zaistnieje poprawne dzialanie w kontakcie miedzy Guru
i studentem."
Zatem, jesli nie stales sie Slowem, Slowem wcielonym
w Jezusie Chrystusie, poprzez asymilacje esencji jego Swiatla,
jego Ciala i jego Krwi, nie zostanie rozwiniety w tobie wewnetrzny
drogowskaz i mozesz osiagnac jedynie i tylko ten poziom, na którym
dzialaja jeszcze mapy i zasady, na których
mozesz sie opierac. Jest to dobre cwiczenie, umilowani, lecz nie
jest to prawdziwy duchowy szczyt.
Zatem, wstap do swego wnetrza. Uslysz wezwanie
Archaniola Michala by osiagnac poziom adepta i dosiegnij tego
szczytu. Milosc na tej sciezce jest doprawdy zdyscyplinowana miloscia.
Czym jest zdyscyplinowana milosc?
Jest to ta sila, która kieruje piórem
lub pedzlem, która projektuje katedry, kladzie fundamenty
pod podwodne kanaly, konstruuje olbrzymie okrety, które
zegluja wzdluz i wszerz siedmiu mórz, jak i te, które
podrózuja w przestrzeni pozagwiezdnej. Zdyscyplinowana
milosc jest podstawa wszelkiej
twórczosci i osiagniec projektowania i geometrii, bedace
przykladem i wzorem wszystkich aspektów zycia.
Niezdyscyplinowana milosc w ogóle nie
jest miloscia. Ci, którzy gadaja o milosci a jednakze nie
wiedza jak utrzymac jej lejce lub jak nastroic ich skrzypce lub
lutnie czy harfy—ci, niestety, maja niepelne pojecie milosci—odzwierciedlajace
relatywizm a nie absolut.
Po prostu—absolutna milosc jest Bogiem
w jego pelnym objawieniu.
Relatywna milosc jest niczym innym lecz perwersja
tej milosci aby sluzyla ona ludzkiej wygodzie, która pozwala
mówic o milosci. Jest to milosc nie z swietych oltarzy
Boga lecz jest ona jedynie ludzkim pojeciem o milosci—uzyskania
przebaczenia, zadania rekompensaty, domagania sie wlasnosci lub
kontroli czy lapówki. Te perwersje milosci uwazane sa przez
wielu za milosc, nawet litosc jest uwazana za milosc Boga.
Milosierdzie i milosc Boga sa ponadwiekowe, klada
one i przygotowuja podstawy dla przyszlych pokolen, które
nadejda; znaja one pelny krag Boskiej milosci i gdzie rasa ludzka
ma znalezc sie za tysiac lat i gdzie bedzie ona dzialac aby zapewnic,
ze gdy znajda sie oni w tym miejscu—miejsce to
bedzie przygotowane.
Milosc jest wizja. Milosc jest przewidywaniem.
Milosc jest zapewnieniem, ze zaden szczegól nie bedzie
pominiety i wskutek tego niedopatrzenia misja moglaby zostac zaprzepaszczona.
Milosc jest zrozumieniem i pojeciem jak skomplikowany
jest zespól Niosacych Swiatlo na przestrzeni calego kosmosu.
Wyobraz sobie zastep, którego jestes czlonkiem. Wyobraz
sobie jak czlonkowie ci stali sie graczami w tym zastepie. Wyobraz
sobie jaki stopien samo- zdyscyplinowania osiagneli oni aby zapewnic
by wszystkie detale zycia zostaly dopiete na ostatni guzik aby
inni mogli wypelnic ich boski plan zycia.
Pomysl o jakiejs Nadzie, jakiejs Rózy
Swiatla, jakiejs Lady Master Wenus, o jakims Chamuelu i Charity.
Pomysl o kosmosie pelnym bytów Milosci i o prawdziwej milosci,
za która teskni twa dusza
—o milosci, która zaprawde kocha to co jest prawdziwe
i przebacza za to, co jest nieprawdziwe, lecz w zamian dodaje
otuchy nieprawdziwosci by wzniosla sie i ponownie wzniosla sie
i ponownie wzniosla sie do poziomu, na którym wzrost jest
doskonaly w Sloncu poza sloncem.
O umilowani, sciezka Czwartego Promienia, która
przynosimy wam dzisiejszego wieczoru jest bialym ogniem—tak
intensywnym, ze mozesz nie dostrzec zlotawo-rózowego polyskujacego
promienia w jego aurze, czy tez glebi rózy i rubinowego
koloru wewnatrz jej szypulki. Tak, umilowani, milosc nadchodzi
we wszelkich przebraniach wszystkich promieni, a jednak milosc
osiaga
doskonalosc w bialym ogniu uczniostwa na drodze prawdziwej samo-dyscypliny
tych, którzy sa pelni radosci.
Serafini Boga nadlecieli dzisiejszego wieczoru.
Nadlecieli oni do tego miasta aby odnowic dusze wielu tych, którzy
zagubili sie na odwiecznej drodze.
Wezwani oni zostali przez El Morje i Rade Darjeeling.
Dusze te przybyly by otrzymac zastrzyk bialego swiatla, które
daje poczatek wszelkiej Milosci doskonalacej sie w drodze ku nieskonczonosci.
Wielu jest wezwanych na wieczerze milosci. Wielu
przybywa z poziomów niefizycznych. Wezwijcie w ich imieniu,
aby zostali oni oswobodzeni tego wieczoru przez serafinów
i zdolali odnalezc istniejaca rzeczywistosc sciezki Milosci, wcielonej
i zywej w naukach Jezusa Chrystusa, które zostaly zagubione.
Tak, umilowani, wielu na poziomach niefizycznych wola i wzywa
was o modlitwe i prosbe do aniolów, aby ich one wyzwolily,
co pozwoliloby duszom tym nawiazac kontakt z pulsujaca fontanna
zyjacej Milosci, tak jak wy to uczyniliscie i nadal czynicie.
Milosc jest kontynuacja bytu.
Cóz innego byloby w stanie podtrzymac
twój byt wcielenie za wcieleniem w niedoskonalym stanie,
odseparowanego i z dala od Boga, tak jak jestes w twym aktualnym
stanie, zagubiwszy wiez i straciwszy nic laczaca cie z Nim i poszukujacego
tego kontaktu na nowo?
Cóz byloby w stanie ochronic cie od zakusów
piekla i astralnych sil pomiedzy wcieleniami? Cóz byloby
w stanie zapewnic ci okazje daru zycia aby znów kochac,
jesli nie sama Milosc?
Milosc jest bezosobowa, jednakze jest osobowa.
Tak jak Saint Germain rzekl, Bóg jest Bezosobowa Bezosobowoscia,
Bezosobowa Osobowoscia, Osobowa Osobowoscia i Osobowa Bezosobowoscia.
Po umiejscowieniu tych wartosci na ramionach Maltanskiego krzyza,
ukochany, przyjdz do mnie by mi o tym powiedziec. To sa definicje
Boga jako Ojca i jako Syna i jako Matki i jako Ducha Swietego.
O, promienie swiatla, które przeszywaja,
przebijajac sie poprzez jutrzenke ziemi na ich drodze z Centralnego
Slonca! Nie jestes zdolny w pelni otworzyc twych oczu by dojrzec
taka intensywnosc swiatla, a jednakze znasz to swiatlo w pelni
w poziomach niefizycznych. Znasz jego sekret.
Zaprawde, podrózowales daleko lecz wezwanie
do powrotu do domu nadeszlo z glebi ziemi. Pojales, ze musisz
przybyc. I wy, którzy tu jestescie, wszyscy z was, polaczeni
jestescie wspólnym kielichem Milosci. Pragneliscie powrócic,
aby dac o tyle wiele wiecej milosci w porównaniu z ta miloscia,
która pozwoliliscie dac swiatu lub pozwoliliscie Bogu przekazac
poprzez was w niedawnych lub bardzo odleglych waszych wcieleniach.
Gorzko zalowaliscie tego waszego braku i skapstwa w dawania milosci.
Teraz widzicie, teraz wiecie, teraz pojmujecie,
ze gdy kochacie kazdego kogo spotkacie
—rozstrzygniecie, rozwiazecie i spalicie w ogniu plomienia
przebaczania wszelkie niegodne czyny. Milosc stanie sie dla was,
jesli zaakceptujecie ja dzisiaj - zwyciestwem waszych dusz w tym
zyciu.
Sa inni, których natychmiastowa potrzeba
jest Prawda, gdyz nie zyja oni w Prawdzie, lecz w Klamstwie. Jeszcze
innych potrzeba jest honor gdyz brak im poczucia honoru wobec
zycia. Lecz potrzeba wszystkich zgromadzonych tutaj, jak tez ich
glodem, jest stanie sie plomieniem Milosci i rozdawanie go. To
jest wspólna nuta, która laczy was wszystkich jak
i wszystkich studentów
Mistrzów Wniebowstapionych na swiecie.
Bo czym sa te nauki jesli nie Boska Miloscia
Boga, który przybyl by pielegnowac twa dusze i odpowiedziec
na jej pytania i przekazac jej Boska Doktryne?
Milosc, która zescie otrzymali musi zapoczatkowac
olbrzymia Boska wdziecznosc. Tak tez, na drodze bezustannego dawania
i powtórnego dawania wy, moi umilowani, siegniecie po nia
i zerwiecie te róze swiatla, która pochodzi z serca
Boskiej Matki.
W rozkoszy Boga Jam Jest Klara Louise. Wiedz,
ze nie istnieje prawdziwa Boska Milosc bez bólu, bo ból
jest tym co prawdziwa Boska Milosc wyplukuje na zewnatrz. Nie
lekaj sie zatem dotknac i doswiadczyc odwiecznych bólów
i swiezych bólów—i pozwól im splonac
w ogniu, splynac w rzece Ganges, splynac do serc swietych i z
powrotem do Boga.
Tak, umilowani, skonczcie z separacja od bólu,
zburzcie ten mur wokól was, którym otoczyliscie
sie by uchronic sie przed bólem. Gdy ból osiaga
granice rozkoszy wtedy zanika on w niej. To jest tym co stanowi
istote poznania prawdziwej milosci.
Z glebi mego serca i mych modlitw zycze wam byscie
posiedli tajemnice Milosci w tym zyciu. Ta tajemnica jest ulotna.
Bawi sie ona z toba w gre w chowanego.
Im wiecej w tobie milosci, umilowani, tym wieksza
bedzie ona przyczyna nienawisci w ludziach. Powiesz, "Jak
to jest mozliwe?" Prawdziwa milosc jest oczyszczajacym ogniem.
Jesli postanowisz niesc ja na takim poziomie intensywnosci—staniesz
sie Ogniem Oczyszczenia.
Nie powstrzymuj twej woli od zakosztowania tego
doswiadczenia, bo wielu jest od wieków wiezniami ich nienawisci.
Nie sa oni w stanie skonczyc z tymi nienawisciami. Sa oni skuci
w wiezach. Nie sa w stanie wyzwolic sie.
Wymaga to chirurgii milosci i terapii do czasu
gdy milosc nie pochlonie tej sciany nienawisci.
Jesli lekasz sie, ze ci, którym slesz
milosc porania cie i zbija cie—nie jestes zatem jeszcze
gotów niesc milosci Zbawiciela. Zacznij od malutkich milosci—bo
beda one posianym nasieniem, z których wyrosna piekne,
roztwierajace swe paki kwiaty i beda one rozrastac sie i rozrastac
sie. Ten proces umocni cie i po trochu, krok po kroku wróci
do ciebie wdziecznosc tych, którzy nie mogliby byc uratowani
bez ciebie—ciebie, który jestes uosobieniem plomiennej
milosci.
Wielu, wielu doprawdy egzystuje w okowach karmy
perwersji Milosci. Czy bedziecie zatem reprezentantami aniolów
i Mistrzów Wniebowstapionych Trzeciego Promienia Milosci
i samego Ducha Swietego aby przemówic do nich, aby byc
ich podpora?
Musicie równiez pojac, ze czasem najlepiej
jest zachowac anonimowosc—zarliwie modlac sie i nawet poscic
w intencji tych, którzy moga byc wam calkowicie nieznani—modlic
sie o dar tej milosci dla nich, milosci, która przyniesie
im ich wolnosc i oswobodzenie.
Zastanówcie sie, zatem, jak olbrzymia
musi byc ta milosc by byla ona w stanie oswobodzic pojedyncza
dusze ze smiertelnych wiezów piekla. Zaprawde, poziom astralny
jest miejscem gdzie ludzie poddani sa tak zwanemu programowaniu
umyslów. Umysly ich zostaja ograniczone do wiary, ze to
co jest im przekazane przez upadlych aniolów jest w ich
najlepszym interesie i sluzy ich dobru. Oderwanie ich od tego
stanu bytu i zaoferowanie im daru rozpoczecia zycia na nowo, pod
prawdziwym okiem Boskich Rodziców—to doprawdy jest
potezna, zaiste potezna praca Milosci!
Wiedz, ze to cie oczekuje gdy bedziesz gotów.
A jesli tylko co wkroczyles na te sciezke, rozpocznij
zatem studia nad fioletowym plomieniem i nad plomieniem Milosci,
jak tez i purpurowym ogniem i uzywaj ich, umilowany. Uzyj ich,
zalecam ci, by oczyscic sie z milosci, która jest nieprawdziwa
i aby napelnic sie miloscia, która jest prawdziwa.
JAM JEST twym przyjacielem na sciezce Milosci.
Jesli poprosisz mnie to przekaze ci wiele, o, tak wiele incydentów
z mego zycia, w których wypracowalam sposoby samodyscypliny
co pozwolilo mi zachowac swiety plomien Milosci, dzieki któremu
mialam te moc, zaiste wielka, by zaoferowac te
milosc innym, których kielichy czekramów byly puste.
Zakosztuj tej radosci bycia czynna Boska Miloscia
by móc dac te milosc, która tylko Bóg moze
zaofiarowac, a która ty zgromadziles w twym kielichu.
Zaoferuj ja tym, którzy sa zdolni przyjac
kielich zywej Milosci i nie stluc go. Powstrzymaj sie od dawania,
równoczesnie modlac sie za tych, którzyby tylko
roztrwonili te milosc, ku twej i ich zgubie.
Zatem badz madry i pozwól aby Wszechwidzace-Oko
Boga zakotwiczone w twym czole stalo sie dla ciebie punktem prostolinijnego,
prawdziwego rozróznienia i wyboru, bys zaoferowal milosierdzie
tam, gdzie nalezne jest miejsce milosierdzia.
|